Interim Head of Growth

Poukładany dział performance w trzy do sześciu miesięcy.

Wchodzę do Twojej firmy, prowadzę dział performance i wychodzę, kiedy Twój zespół ma już poukładane procesy. Bez wymiany ludzi z zespołu.

Czas trwania
3–6 miesięcy – tyle wystarczy, aby poukładać procesy
Zakres
procesy, kampanie, budżety, rozliczanie wykonawców
Zespół
zostaje Twój – pomagam ułożyć pracę a nie wymienić ludzi
Po zakończeniu
dział działa stabilnie, przewidywalnie i pracuje się o wiele bardziej komfortowo

Sytuacja

Zwykle dzwonią do mnie w jednej z trzech sytuacji

  1. Budżet dzieli się tak samo w każdym miesiącu.
  2. Zespół pracuje, tylko każdy ciągnie w swoją stronę i nikt nie odpowiada za wynik.
  3. Wyniki spadają z miesiąca na miesiąc, a raporty nie pokazują najważniejszego „dlaczego?”.

Wniosek Masz zespół. Brakuje szefa działu. Dział marketingu rzadko psuje się od braku pracy. Zazwyczaj pracy jest aż za dużo, przez to nie ma kiedy porządnie poukładać tego obszaru.

Krystian Kiermasz

Kto wchodzi

Menedżer działu, nie konsultant

Widziałem od środka działy, w których wszyscy pracują sumiennie, a wynik i tak nie przychodzi. Zwykle nie brakuje tam kompetencji – brakuje kogoś, kto podejmie decyzję i weźmie za nią odpowiedzialność.

  • Zarządzanie Potrafię zjednać sobie zespół. Bez presji i strachu, gdyż tylko w dobrej atmosferze i wspólnymi siłami można osiągnąć sukces.
  • Liczby mgr Finansów i Rachunkowości z Controllingiem. Budżet jest narzędziem, z którego trzeba odpowiedzialnie i mądrze korzystać.
  • Marketing Studia podyplomowe z digital marketingu i certyfikat DIMAQ.
  • Praktyka Od 2023 roku prowadzę własną agencję.

Przebieg

Jak wyglądają te trzy do sześciu miesięcy

  1. Wejście

    Diagnoza

    Poznaję zespół, konta, budżety i sposób pracy.

  2. Prowadzenie

    Dział pod moją ręką

    Priorytety, podział budżetu, briefy, kampanie, rozliczanie agencji. Zespół pracuje według ustalonych zasad.

  3. Wyjście

    Przekazanie

    Zasady, procesy i raportowanie zostają spisane. Wychodzę, zespół prowadzi to dalej.

Zasady

Czego nie robię

  • Nie wymieniam zespołu. Przychodzę do ludzi, których już masz, i układam im pracę.
  • Nie zmieniam agencji dla samej zmiany. Najpierw sprawdzam, czy problem leży po ich stronie, czy w briefie, który dostają.
  • Nie przejmuję kont na własność. Konta, dane i dostępy przez cały czas należą do Ciebie.
  • Nie zostaję na stałe. Wyjście jest częścią umowy. Nie chcę zastąpić Twojego działu albo agencji z którą aktualnie pracujesz

Stawka

Za pół roku będziesz w jednym z dwóch miejsc

Jeśli nic się nie zmieni

  • budżet dalej dzieli się tak jak rok temu
  • zespół dalej pracuje bez priorytetów
  • raporty dalej wyglądają dobrze
  • dalej nie wiesz, co z tego sprzedaje

Po trzech do sześciu miesięcy

  • wiesz, na co idzie każda złotówka budżetu
  • zespół zna priorytety i wie, kto za co odpowiada
  • raport pokazuje wynik, nie aktywność
  • dział działa beze mnie

Pytania

Zanim zapytasz

Czym to się różni od zatrudnienia agencji?

Agencja wykonuje to, co jej zlecisz — ale ktoś po Twojej stronie musi wiedzieć, co zlecić i jak to rozliczyć. Ja jestem po Twojej stronie: ustalam priorytety, piszę briefy i rozliczam wykonawców, w tym agencję, z którą już pracujesz.

Czym to się różni od zatrudnienia kogoś na etat?

Rekrutacja na to stanowisko trwa miesiącami, a jej wynik poznajesz po kolejnych kilku. Ja zaczynam od razu i mam z góry ustaloną datę wyjścia. Nie budujesz też stałego kosztu — po trzech do sześciu miesięcy dział zostaje z Twoim zespołem.

Czy podpisujemy umowę o zachowaniu poufności?

Tak. Wchodzę w liczby, marże i plany, więc poufność jest podstawą, a nie dodatkiem. Dane traktuję zgodnie z zasadami opisanymi na stronie o wykorzystaniu AI: obliczenia robię lokalnie i nie wrzucam Twoich plików do zewnętrznych narzędzi.

Co, jeśli mój zespół nie będzie chciał współpracować?

To najczęstsza obawa i rozumiem ją. Nie przychodzę oceniać ludzi ani szukać winnego — przychodzę uporządkować pracę. Zespół dowiaduje się o tym pierwszego dnia, razem z datą mojego wyjścia. Ktoś, kto ma odejść za pół roku, nie jest zagrożeniem dla niczyjego stanowiska.

Zacznijmy od rozmowy.

Sprawdzimy, czy Twój dział rzeczywiście potrzebuje kogoś na trzy do sześciu miesięcy — czy wystarczy coś mniejszego.

Umów rozmowę →